Wulkanem być
Na ogół jestem człowiekiem spokojnym i chyba tak również postrzegają mnie ludzie. Bardzo ciężko wyprowadzić mnie z równowagi, ale gdy już to się komuś uda, wolałabym nie być osobą, na której przyjdzie mi wyładować negatywne emocje. Gorzej, gdy jest się samemu, a nerwom nie daje się upustu. (Gorzej dla mojej psychiki, lepiej dla innych;)) Mnie zdarza się to ostatnio coraz częściej. Wielka kumulacja i już jestem kłębkiem nerwów. Właśnie teraz staję się kipiącym wulkanem, który nie wiadomo kiedy wybuchnie. Siedzę od kilku godzin i męczę się z zadaniem, które okazało się mnie przerosnąć. Nie cierpię uczucia, w którym chciałoby się wszystko rzucić, wyłączyć i wyjść - z pracy, z domu, by udać się tam, gdzie nas nie ma. Nie myśleć o niczym. Czy takie coś jest w ogóle możliwe? - odciąć się i np. myśleć o niebieskich migdałach. Na chwilę - na pewno tak, ale na dłuższą metę... - ja tak nie potrafię. Wiem, że i tak poradzę sobie z tym, co dzisiaj wydaje mi się trudne. Tylko, jak to zrobić, żeby ten wulkan jednak wygasł, gdy ma się pod górkę. Może Wy macie jakieś rady?
| « następny | wcześniejszy » |
|---|
Temat tygodnia
Śladami nauk Jana Pawła II
ŚWIDNICA. Odchodzą od wystaw i nadal podążają za nauką Jana Pawła II. Co roku głębiej i głębiej. Organizatorzy siódmych już Dni Papieskich poświęconych Papieżowi-Polakowi zapraszają świdniczan i nie tylko, by wraz z nimi zgłębiali spuściznę błogosławionego patrona Świdnicy. Tegoroczne Dni rozpoczną się 18 maja i potrwają do 21 maja.
E-wydanie
- Reklama
- Redakcja
- e-wydanie
- Prenumerata

|
Najnowszy numer Już teraz możesz przeczytać aktualne, pełne wydanie Wiadomości Świdnickich klikając tu. |























