McWieśniaki, czyli życie z drugiej strony
Kiedy moja córka chodziła do przedszkola, pewnego dnia miałam rozmowę z jej wychowawczynią, podczas której dowiedziałam się, że... moje dziecko odpycha inne dzieci. Jakież było moje zdziwienie, kiedy przedszkolanka powiedziała: "Ja się jej nie dziwię. Ja bym też nie wytrzymała, gdybym weszła do pracy, a wianuszek moich koleżanek okrążyłby mnie tak, że nie mogłabym oddychać". Problem tkwił w tym, że moja córcia była (i nadal jest) bardzo lubiana.
Będąc dzieckiem miałam to samo. Dziwną sprawą, której nie mogłam w życiu zrozumieć (i nadal nie rozumiem), były na przykład kłótnie starszych koleżanek na koloniach... o mnie, o to, która ma ze mną iść w parze, bawić się itd. Podobnie było na przykład wtedy, kiedy byłam harcerką.
Pomyślałam o tym, bo dziś nareszcie mam wrogów. I nawet się z tego cieszę, bo to znaczy, że jestem JAKAŚ. Mój pierwszy w życiu szef miał taką dewizę, że nieważne, jak o Tobie mówią, ważne, żeby w ogóle mówili. Nigdy tego nie rozumiałam do końca (podobnie jak tej sympatii koleżanek), ale teraz powoli zaczynam łapać. Nie jestem tylko pewna, czy chcę, żeby o mnie mówiono. Szczególnie gdy robią to ludzie, którzy nie mają pojęcia o mnie samej i o moim życiu, a atakują mnie nie zawodowo, tylko personalnie.
Podobno prof. Miodek zniechęca do nazywania ludzi burakami, bo przecież 90 proc. społeczeństwa wywodzi się ze wsi. Mam jednak własną nazwę na takie postacie. I tu kolejna anegdotka. Kiedyś Mc Donald's wprowadził nową "kanapkę", którą nazwał Wieś Mac (bo był z boczkiem i cebulą czy czymś tam - znaczy po wiejsku). Jeden z moich znajomych raz pomylił się i gdy szliśmy (co się rzadko zdarza, ale jednak) zjeść coś z McDonalda, powiedział: "Ja biorę McWieśniaka". Nic dodać, nic ująć. Mam po prostu do czynienia z McWieśniakami.
| « następny | wcześniejszy » |
|---|
Śladami nauk Jana Pawła II
ŚWIDNICA. Odchodzą od wystaw i nadal podążają za nauką Jana Pawła II. Co roku głębiej i głębiej. Organizatorzy siódmych już Dni Papieskich poświęconych Papieżowi-Polakowi zapraszają świdniczan i nie tylko, by wraz z nimi zgłębiali spuściznę błogosławionego patrona Świdnicy. Tegoroczne Dni rozpoczną się 18 maja i potrwają do 21 maja.
- Reklama
- Redakcja
- e-wydanie
- Prenumerata

|
Najnowszy numer Już teraz możesz przeczytać aktualne, pełne wydanie Wiadomości Świdnickich klikając tu. |























