Coming out
Kupiłam sobie najnowszy numer "Polityki". Dopłaciłam zeta, żeby mieć trójwymiarową, unikatową okładkę, którą to postanowiłam po wyborach wywiesić w swoim gabinecie w redakcji. I tak patrzę sobie na tę okładkę za każdym razem, kiedy mam chwilę, by wchłonąć chociaż jeden artykuł. Patrzę i... przypomina mi się dzieciństwo, gdy koledzy szkolni w wieku predojrzewającym na przerwach oglądali zdjęcia modelek wykonane taką samą techniką, jak okładka mojego ulubionego tygodnika opinii. Jeden ruch i ubrana przed chwilą panienka nagle odkrywa swoje wdzięki, a chłopcy rechoczą tym rechotem jaki towarzyszyć może tylko dojrzewającym, będącym w trakcie mutacji pre-męskim głosom.
Nie bez powodu musiał mi się ten obraz przypomnieć, bo przecież trójwymiarowe bywały i bywają nie tylko zdjęcia panienek. Jednak między rozbierającą się modelką a będącym w trakcie kampanii politykiem niewielka bywa różnica. Dowód - Jarosław Kaczyński. On sam swoją dwoistością, nagłą przemianą czy raczej narzuceniem owczej skóry na wilcze ciało wystarczyłby na trójwymiarową okładkę. Jeden ruch i owcza skóra spada, ukazując polityka, jakiego znamy sprzed smoleńskiej katastrofy, który politykę traktuje jak wojnę, a kraj - podobno dla niego najważniejszy - jak pole bitwy.
Bronisław Komorowski nie jest moim wymarzonym prezydentem, zresztą żaden z kandydatów nim nie jest. Ale jedno jest pewne co do tej postaci - nie ma w niej cienia fałszu i dwulicowości. Może i popełniał gafy w kampanii - trudno. Jest tylko człowiekiem. Ale właśnie człowiekiem, a nie wilkiem w owczej skórze.
I chociaż z racji mojego zawodu i sprawowanej funkcji nigdy nie ujawniłam swoich preferencji politycznych, tym razem w pewnym sensie to zrobię. W pewnym sensie, bo nie o partię tu chodzi, lecz o osobę. Nie chodzi o PiS czy PO, ani żadne SLD czy inne ugrupowanie. Chodzi o tę osobę, za którą ciągnie się aura spokoju, jakiej nigdy nie zapewniał ani nie zapewni jego glówny rywal.
Jest to więc poniekąd taki mój polityczny coming out. Na 20 minut przed rozpoczęciem ciszy wyborczej stanowczo deklaruję: będę głosować na Bronisława Komorowskiego. I oby druga tura, która odbędzie się w dniu moich urodzin, przyniosła mu zwycięstwo.
| « następny | wcześniejszy » |
|---|
Śladami nauk Jana Pawła II
ŚWIDNICA. Odchodzą od wystaw i nadal podążają za nauką Jana Pawła II. Co roku głębiej i głębiej. Organizatorzy siódmych już Dni Papieskich poświęconych Papieżowi-Polakowi zapraszają świdniczan i nie tylko, by wraz z nimi zgłębiali spuściznę błogosławionego patrona Świdnicy. Tegoroczne Dni rozpoczną się 18 maja i potrwają do 21 maja.
- Reklama
- Redakcja
- e-wydanie
- Prenumerata

|
Najnowszy numer Już teraz możesz przeczytać aktualne, pełne wydanie Wiadomości Świdnickich klikając tu. |























