Pierwszy numer "Wiadomości Świdnickich" ukazał się w 1945 roku. Wydrukowany został w świdnickiej drukarni, w której znajdowała się też siedziba wydawnictwa i pierwszej redakcji. Jako ciekawostkę warto podać, że załogę drukarni, z dyrektorem włącznie, stanowili wówczas Niemcy. Ponieważ brakowało polskich czcionek, stosowano niemieckie, dorabiając ręcznie polskie zmiękczacze. Tygodnik liczący cztery strony ukazywał się bez przerwy do końca 1945 roku. Od 1946 roku zaczęły się kłopoty. "WŚ" ukazywały się nieregularnie i z przerwami. 28 kwietnia 1947 roku ukazał się ostatni numer pisma, co było związane z centralizacją władzy, czyli zaostrzeniem się procesu kontroli i cenzury. Przerwa w ukazywaniu się "Wiadomości Świdnickich" trwała aż 42 lata. 24 grudnia 1989 roku ukazał się pierwszy numer "Wiadomości Świdnickich" reaktywowanych jako dwutygodnik. Z gazety z 1945 roku przejęto jedynie istniejący już tytuł. Wówczas pismo miało 8 stron, zachowując czarno-białą szatę graficzną z jednym dodatkowym kolorem. Wznowione "Wiadomości Świdnickie" były wydawane przez Urząd Miejski w Świdnicy. Redakcja zajmowała dwa niewielkie pokoje w Urzędzie Miasta. Nie trwało to jednak długo - ostatni numer gazety ukazał się 29 lipca 1990 roku (dokładnie po 45 latach od chwili ukazania się pierwszego numeru w 1945 roku). Kolejny raz "Wiadomości Świdnickie" w normalnym wydaniu ukazały się 18 października 1990 roku. Wówczas to władze miasta obowiązki redaktora naczelnego powierzyły Beacie Moskal-Słaniewskiej, która dotychczas była sekretarzem redakcji. Ośmiostronicowe "Wiadomości Świdnickie" stały się gazetą wydawaną przez Urząd Miasta drukowaną we Wrocławiu, co mimo dojazdów, znacznie obniżyło koszty druku. Po trzech latach, w wyniku pogłębiania się problemów finansowych pisma spowodowanych przerwami w wydawaniu, Rada Miejska, postanowiła sprzedać tytuł. Przetargiem nieograniczonym na sprzedaż gazety zainteresował się tylko jeden oferent - świdnicki biznesmen Jerzy Kubara, obecny właściciel i wydawca. 30 października 1992 roku ukazał się pierwszy numer prywatnej gazety "Wiadomości Świdnickie". Redakcja zajmowała wówczas dwa pomieszczenia dzierżawione od Urzędu Miasta w budynku mieszczącym się w świdnickim Rynku. Redaktorzy pracowali na kilku komputerach, wyposażonych w stare oprogramowanie i dysponowali jedną linią telefoniczną. Przez kilka lat osoby dołączające do zespołu redakcyjnego odnajdowały tutaj swoje powołanie bądź też nie. Niektórzy po odejściu z "WŚ" kontynuowali swoją karierę w mediach, inni po prostu zaczynali coś innego. Dla wielu młodych i bardzo młodych ludzi "WŚ" stały się dziennikarską szkółką. Temu służyły warsztaty dziennikarskie, dzięki którym w redakcji pojawiło się wiele młodych i zdolnych osób. Niektóre z nich pracują do dzisiaj. W ciągu 1990 i 1991 roku pismo ugruntowało swoją pozycję na rynku prasowym. Nadal ukazywał się czarno-biały tygodnik, począwszy jednak od maja 1991 zaczął zwiększać swoją objętość najpierw do dwunastu, potem bardzo często do szesnastu kolumn. Od października, po odejściu redaktor naczelnej, zaczęły się problemy, które doprowadziły do sprzedaży tytułu "Wiadomości Świdnickie", które jako prywatny tygodnik zaczęły ukazywać się w październiku 1992 roku. W kwietniu 1993 roku gazeta zaczęła być znów drukowana w świdnickiej drukarni. Stopniowo zaczęto zwiększać jej objętość (stale 16 kolumn, okazjonalnie 20-24, w grudniu 1993 tygodnik po raz pierwszy miał 32 strony). Przez cały 1994 rok wprowadzano do tygodnika na niektórych stronach kolor, przy czym w każdym wydaniu był on inny. Od września 1994 roku "Wiadomości" na stałe przyjęły objętość 32 kolumn, z czego 20 było własnych a 12 tworzyło wkładkę informacyjno-rozrywkowo-reklamową przygotowywaną przez redakcję "Tygodnika Wałbrzyskiego". W listopadzie 1994 zrezygnowano z drukarni świdnickiej. Twarde prawa rynkowe nie pozwoliły na dalsze korzystanie z jej usług wobec konkurencyjności typowych offsetowych drukarni prasowych. "Wiadomości" zaczęto drukować w drukarni opolskiej "Rola-Press". W połowie 1995 szata graficzna zaczęła ulegać zmianie. Początkowo zrezygnowano ze zmienności kolorów na stronie tytułowej, ograniczając się tylko do czerwonego, który też niebawem został zlikwidowany. Kolejną innowacją było "wyjście" tygodnika poza miasto, na teren Gminy Świdnica. W tygodniku zaczęły się ukazywać "Wiadomości Gminne". W tej formule "Wiadomości" ukazywały się do 26 listopada 1996 roku, kiedy to zakończył się mariaż z "Tygodnikiem Wałbrzyskim". W sierpniu 1997 funkcję redaktora naczelnego objęła ponownie Beata Moskal-Słaniewska i w tym samym roku redakcja przeniosła się do nowej siedziby - nowego, większego lokalu, który na potrzeby redakcji zakupił jej wydawca Jerzy Kubara. Pod koniec 1997 czytelnicy otrzymali czterostronicową wkładkę sportową "Wiadomości Sportowe". W niedługim czasie redakcja zmieniła drukarnię na wrocławską "Słowo-Druk" co spowodowało, że trzeba było drukować wielokrotność "ósemek", czyli 8, 16, 24, 32 itd., a poza tym tygodnik uzyskał możliwość drukowania się w kolorze. Początki jak zawsze były trudne, ale ta zmiana spotkała się z życzliwym przyjęciem czytelników. Redakcja przeszła wówczas na stały druk 24 stron. Niedługo później coraz częściej materiały pozwalały na drukowanie 32 stron i 40 stron. Obecnie taka ilość kolumn jest drukowana przeważnie, a zwiększana jest w razie potrzeby nawet do 48 kolumn. Numer "wyborczy" przed wyborami samorządowymi w 1998 roku miał rekordową objętość 56 stron (!). Od marca 1998 roku tygodnik jest drukowany w pełnym kolorze. Połowa kolumn ma kolorowe zdjęcia, co w znaczny sposób wpłynęło na poprawienie estetyki. Jedynie tematyka pozostała niezmienna. Cały czas "Wiadomości Świdnickie" to tygodnik ogólnoinformacyjny. Większa liczba pracowników to większa ilość materiałów i wiążąca się z tym rosnąca liczba stron pisma. opr. Ewa Cuban
|