Czy krążący w internecie wstrząsający film, w którym 16-letnia dziewczyna ze Strzegomia opisuje swoje seksualne przygody, był przyczyną samobójstwa 21-letniego mężczyzny? Sprawę badają policja i prokuratura.
nZwierzenia 16-latki Cały Strzegom jest poruszony. Samobójcza śmierć młodego człowieka i szokujący film, w którym niewinnie wyglądająca drobna blondyneczka z pikantnymi szczegółami wulgarnie opisuje ich miłosne zbliżenie, jest głównym tematem na ulicy, w sklepach i w szkołach. - To przerażające, w jaki sposób taka młoda dziewczyna opowiada o seksie - mówią ludzie. Film nagrany telefonem komórkowym trwa niespełna trzy i pół minuty. W internecie krąży od kilku tygodni. "Zwierzenia 16-latki" znaleźć można między innymi na serwisie youtube.com. Nastolatka opowiada dwóm koleżankom o intymnym spotkaniu z chłopakiem na ławce w parku. - Czułam się taka spełniona - podkreśla nastolatka i bezpruderyjnie, nie szczędząc pikantnych szczegółów, opowiada o tym, jak uprawiała z kolegą miłość analną, francuską i petting. nŚmierć przez film? W trakcie filmu pada jej imię i pseudonim chłopaka. Przez moment widać też jej dwie koleżanki. Cała czwórka jest więc w Strzegomiu dokładnie rozpoznawalna. W zasadzie trójka, bo 21- latek, o którym rzekomo jest mowa w filmie, nie żyje. W poniedziałek 25 stycznia powiesił się w swoim mieszkaniu na parcianym pasku przymocowanym do drążka na futrynie. Jak wykazała sekcja zwłok, bezpośrednią przyczyną zgonu było nagłe zatrzymanie krążenia. Jego ciało znalazła siostra. Znajomi nie mają wątpliwości, że samobójcza śmierć ma związek z filmem. Prokuratura i policja badają ten wątek. - Ustalamy, czy istnieje związek między ukazaniem się filmu a targnięciem się na własne życie, kto był autorem tego filmu i w jakim celu został on wprowadzony do internetu - mówi Marek Rusin, szef Prokuratury Rejonowej w Świdnicy. Zaznacza jednak, że śledczy rozpatrują jeszcze dwie inne wersje powodów popełnienia samobójstwa. - Wszystkie są równorzędne - podkreśla. Kto stanie przed sądem?
Rodzina mężczyzny zgłosiła policji sprawę o zniesławienie. Osobie, która stoi za publikacją filmu, grozi do dwóch lat pozbawienia wolności. Policja przesłuchała już wszystkie trzy dziewczyny. Główna bohaterka wyparła się intymnego spotkania i mówi, że "nic takiego nie miało miejsca". Nie wie też, w jaki sposób film trafił do internetu. Do wpuszczenia go do sieci nie przyznają się również jej koleżanki. Sprawą 16-nastolatki z powodu jej demoralizacji na pewno zajmie się już sąd rodzinny.Jak nieoficjalnie udało nam się dowiedzieć, jej rodzice przebywają za granicą. W Polsce jest pod opieką dziadków. |